Nowy Rok, nadzieje czy złudzenia…
Ostatni dzień w roku… muszę się Wam przyznać, że go nie lubię. Dlaczego? wielu z Was, być może zapyta… Dlatego, że w tym właśnie dniu, uświadamiam sobie, jak każdego poprzedniego roku: miało być lepiej, wspanialej, normalniej,sprawiedliwiej, uczciwiej – jest jak zwykle, jak dotychczas i zmierzamy ku przepaści niebytu w sferze personalnej, jako Wspólnota,wreszcie jako Nasze marzenie o …